wiosna

Wiosna rok później

Minął rok, ale właściwie tylko w kalendarzu. Na szczęście wciąż lubię wiosnę. To jedyny taki czas, gdy można spotkać obok siebie: kobitkę w puchowym płaszczu i wełnianej czapie oraz pana w T-shircie i szortach. Jakby ona właśnie przyleciała z Irkucka, a on z Honolulu, a przed wyjściem patrzyli na ten sam termometr. W parkach mrowi […]

Przewiń do góry