przedszkole

Na wszelki wypadek

Na wszelki wypadek, tak profilaktycznie – patrzę sobie z ciekawością, przyglądam się ukradkiem. Który zbyt często dłubie w nosie, a który siorbie zupą mleczną. Czy grzecznie mówią dzień dobry, gdy staję w drzwiach ich sali. Staram się zapamiętać, który ma dziury na kolanach, a który obciachowe kapcie na rzepy. Przyglądam się ich pracom plastycznym na […]

Leśne wakacje

No świetnie to wymyślili – myślę sobie. Ci Skandynawowie mają pomysły. Za tymi gęstymi brodami czai się jednak mądrość wikinga. Szczęśliwe i zdrowe dzieci biegają boso po lesie, bez kataru, bez wad kręgosłupa, za to w zgodzie z naturą i z odpornością na różne warunki atmosferyczne. Leśne przedszkola – to jest to! A nie, że […]

Jak strażak

To moje pierwsze wspomnienie z przedszkola. Jak przez mgłę, ale mam przed oczami ten obraz. Wąski, lecz jasny korytarz z rzędami haczyków na ścianie. Pod każdym niewielki obrazek. Co było na moim? Nie jestem w stanie sobie przypomnieć, czy sarenka, czy wiewiórka. Na pewno jakieś zwierzątko. Czułam się bardzo dorosła. Miałam swoje, przydzielone miejsce w […]

Przewiń do góry