Przyszłość

Popłakałam się. Udawałam, że nie, ale kilka kropelek wsiąknęło mi w rękaw. Ze śmiechu, ze wzruszenia — ciężko stwierdzić. Po prostu się popłakałam. Może z zachwytu nad dziecięcą logiką. Nad tym rozmachem myślenia, niepohamowanego nabytymi schematami. Swobodą funkcjonowania w świecie, w którym wczoraj może nadejść dopiero jutro. I tą radosną perspektywą, która nagle otworzyła się przede mną. Dlaczego ja wcześniej nie uskuteczniałam tej filozofii?

– Mamo…
– Tak Marysiu?
– A ty kim chcesz zostać, jak dorośniesz?

Przyszłość

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry