Nie wiesz przecież

Nie wiesz przecież tego. Ile razy wstawała w nocy, jak często śniły ci się koszmary. Czy zęby szły boleśnie, czy znośnie. Ile dziur zacerowała, ile razy się przy tym kłuła w palec. Jak dużo naleśników usmażyła w swojej matczynej karierze. Ile razy przeczytała „Kubusia Puchatka”. Ile schodów pokonała z tobą na rękach. Czy kiedykolwiek polubiła zimną kawę. Ile razy się schyliła, żeby podnieść zabawkę. Ile razy zatrzasnęłaś jej drzwi przed nosem.

Tak z tyłu głowy można mieć taką myśl, patrząc na postarzałe dłonie dokładające ci kolejnego kotleta, którego wcale nie chciałaś.

Nie wiesz przecież

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry